piątek, 24 grudnia 2010

Mobil/ Mobile

Coś nie świątecznego dla odmiany. Ale za to zimowo!/
Nothing in Christmas stuff for change. But it`s still winter!

środa, 15 grudnia 2010

poniedziałek, 13 grudnia 2010

poniedziałek, 6 grudnia 2010

piątek, 3 grudnia 2010

poniedziałek, 22 listopada 2010

piątek, 19 listopada 2010

Agenci../ Agents

..tymczasem nocą tajni agenci ustalają pewne szczegóły.../
Meanwhile at night undercovers arrange some details...

wtorek, 16 listopada 2010

Fenki

Tak, tak wiem, w aktualnej tendencji rysunkowo ilustracyjnej nie modne jest rysowanie istot słodkich, disneyowskich, lecz należy pokazywać i przybliżać się do kultu brzydoty tj w Shreku, gdzie uroda Fiony przebija wszelkie pozostałe wartości i wygrywa. Ale ja lubię słodycze- nic na to nie poradzę, a no i kolor budyniowy róż również ;) Tak wygląda naga prawda i dobrze mi z tym...

czwartek, 4 listopada 2010

Maxikaz

Taki mię zafascynował i zrelaksował powyżej zamieszczony młodzieniec. Jego wizerunek powstał w skutek inspiracji pewnym wcale ambitnym utworem...
http://www.youtube.com/watch?v=P5mtclwloEQ&p=34981155D21ACBF6&playnext=1&index=2

piątek, 29 października 2010

czwartek, 28 października 2010

niedziela, 26 września 2010

Nadciągają...

poniedziałek, 20 września 2010

Może rzeczywiście mało aktywnie tu ostatnio, ale za to przytulne futro zaprasza na herbatkę z cytryną...

niedziela, 11 lipca 2010

Afryka

litografia

wtorek, 6 lipca 2010

Afryka

linoryt
Zanurkowałam u rodziców w stare schowki i znalazłam moje ulubione prace z czasów studenckich. Prace te należą do działu Afryka, a w ich skład wchodzą przedstawienia masek (jak ta powyżej), wizerunki czarowników, szkice, grafiki. Namiętność swą do tematu pamiętam wyraźnie. Zakończyła się ona po słowach jednego z profesorów "tu nie Afryka lecz Polska, proszę robić polskie prace"...hmmm...Mimo wszystko bawiłam się pysznie.

czwartek, 24 czerwca 2010

List od czarownicy

To wiersz Elizy Sarnackiej-Mahoney, którego kawałeczek załączam, a do którego powstała ta ilustracja...

List od czarownicy
Na końcu świata, w chatce z piernika
Siedziała sobie raz czarownica
I czarnym piórem w czarnym zeszycie
Bazgrała listę świątecznych życzeń.

Najpierw, że chciałaby nową miotłę,
bo stara w świat jej uciekła oknem...